|
Każdego roku w IV niedzielę Wielkanocy Kościół stawia nam przed oczami Jezusa Dobrego Pasterza. Obraz pasterza nierozerwalnie związany jest z Palestyną i jego kulturą agrarną. Pasterz kroczy na przodzie, za nim podążają owce. Znają one jego głos, nie pójdą więc za obcym. Pasterz przemawia do owiec, cichutko śpiewa lub pogwizduje. Owce czują się bezpieczne w pobliżu swego pasterza. Najmniejszą i najsłabszą owieczkę pasterz bierze na ręce i sam ją niesie. Obraz taki do dziś jest jeszcze spotykany w ojczyźnie Jezusa. Nic więc dziwnego, ze Jezus chętnie nazywał siebie Dobrym Pasterzem, my zaś - czyli Kościół - jesteśmy jego owczarnią. Zadaniem Dobrego Pasterza jest nauczanie i wprowadzanie w prawdę Bożego Słowa.
Drugą funkcja Dobrego Pasterza to troska o bezpieczeństwo powierzonej sobie owczarni, szukanie i odnajdywanie tego co się zgubiło. Trzecie zadanie, najbardziej zaskakujące to ofiarowanie swojego życia za owce. Najemnik opuszcza owczarnię w razie niebezpieczeństwa i ratuje swoje życie. Dobry Pasterz ratuje owce oddając życie za nie. Czy my, ludzie XXI wieku potrzebujemy jeszcze Pasterza, który będzie nas ochraniał i wskazywał pewną drogę? Który poprowadzi nas bezpiecznie poprzez niebezpieczeństwa i zagrożenia świata? Czy my potrzebujemy Chrystusowego pasterzowania? A może całkowicie ulegliśmy swojej samowystarczalności? Mamy przecież tyle dóbr materialnych, które ułatwiają i czynią życie wygodnym. Nasza wiedza pozwala sięgać gwiazd i podboju dalekich planet. A może jest tak, że wiedza stała się naszą pułapką? Zamiast wykorzystać ją tak by dawała pokój i bezpieczeństwo, stała się naszym zagrożeniem, narzędziem zastraszenia i zniszczenia człowieka. Może potrzebny jest ktoś, kto wskazałby cel i poprowadził właściwą drogą. Dobry Pasterz spełnia te wszystkie oczekiwania. Prowadzi w zagubieniu i gąszczu spraw codziennego życia. Przede wszystkim potrzebny jest w zawiłościach naszego życia wewnętrznego, duchowego. Tylko On potrafi uleczyć nasze wewnętrzne poranienia dając miłość i łaskę. My sami nie potrafimy się uleczyć. Tylko Chrystus Dobry Pasterz potrafi odbudować ruiny naszego życia, wnieść w nie miłość i nadzieję. Jezus Jest Pasterzem, który nigdy nie zrezygnuje z owcy, która się zagubiła. Nie straci cierpliwości i nie zniechęci choćbyśmy setki razy popełniali te same głupstwa. Tylko On pójdzie w ciemną noc szukać tej, która się zgubiła. Nie zrezygnuje ze mnie, ale nie może działać wbrew mojej woli. Szanuje moją wolność Czeka więc cierpliwie aż w opuszczeniu i bezradności zawołam: „Panie ratuj”. Wtedy przychodzi, bierze mnie na ręce i niesie do owczarni gdzie jestem bezpieczny.
"Ja jestem dobrym Pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają"
Jezusc- Dobrym Pasterzem .... czy Twoim?
Niedziela Dobrego Pasterza uświadamia nam, jak wielka przepaść dzieli ludzką zdolność „pasterzowania” od Chrystusowej. Ziemscy pasterze dużo obiecują, mamią cudowną wizją przyszłości, dbają o dobry wizerunek samych siebie, pracują przede wszystkim na swój rachunek. Jezus – Dobry Pasterz przychodzi z nieba dla owiec. Dla nich chce „tracić”, dla nich nie cofnie się nawet przed śmiercią. O takich pasterzy w społeczności Kościoła i państwa powinniśmy się dzisiaj modlić.
„Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.” (Mt 9,37-38)
Czwarta Niedziela Wielkanocna zwana Niedzielą Dobrego Pasterza jest zatem obchodzona w Kościele jako Światowy Dzień Modlitw o Powołania.
Dzień Modlitw ustanowiony został z inicjatywy papieża Pawła VI, który 23 stycznia 1964 r. postanowił, że jedna z Niedziel okre-su wielkanocnego będzie przeznaczona na Modlitwę o Powołania do stanu kapłańskiego i życia zakonnego.
Przez najbliższy tydzień módlmy się o liczne i dobre powołania kapłańskie i zakonne, również z naszej parafii... Gdyż będzie to Tydzień modlitw o powołania do służby Bożej w Kościele
Słowo na IV Niedzielę Wielkanocną
Dzięki zbawczemu dziełu Chrystusa każdy człowiek jest wezwany do uczestnictwa w jednej rodzinie, która Boga ma za swojego Ojca, w jednej owczarni, której pasterzem jest Chrystus, Syn Boga żywego. Rodzina ta utożsamia się z Kościołem, którego kamieniem węgielnym, jak mówi św. Piotr w pierwszym czytaniu dzisiejszej liturgii słowa, jest Jezus.
Chrystus Dobry Pasterz, a zarazem Chrystus kamień węgielny, wyraża tę samą rzeczywistość. On jest nadzieją zbawienia dla całego rodzaju ludzkiego, bowiem: "Nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni".
Modlimy się dzisiejszej niedzieli o nowe powołania kapłańskie i zakonne tzn. o nie odrzucanie przez młodych ludzi Bożego wezwania: "Pójdź za Mną, bądź Moim świadkiem", bowiem źle się dzieje w domu gdy brakuje wychowujących rodziców, nie spełnia swej roli szkoła, w której brakuje dobrych pedagogów i niedobrze jest w społeczeństwie, w którym nie ma dobrych kapłanów.
"O Jezu Dobry Pasterzu, przyjmij nasze uwielbienie i pokorne dziękczynienie za wszystkie powołania, których za sprawą Ducha Świętego nieustannie udzielasz swojemu Kościołowi. Pomnażaj liczbę pracowników Ewangelii dla zwiastowania Twojego imienia wszystkim narodom. Otaczaj opieką młodzież naszych rodzin i naszych wspólnot. Udziel jej gotowości i wspaniałomyślności do naśladowania Ciebie. Zwracaj także dzisiaj swoje oczy na młodych i powołaj ich. Dodaj wszystkim powołanym siły, aby opuścili wszystko i wybrali jedynie Ciebie, który jesteś Miłością. Przebacz wahania i niewierności tym, których powołałeś. Wysłuchaj, o Chryste, nasze prośby przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Dziewicy, Twojej Matki i Królowej Apostołów. Amen".
(Jan Paweł II)
Na Jezusa jako Dobrego Pasterza można spojrzeć klasycznie. Przez pryzmat urokliwego obrazka. Jezus – Dobry Pasterz – trzyma owieczkę, przytulając ją do serca lub przewieszając przez szyję. Gdy jednak uważnie i sercem wsłuchujemy się w Ewangelię o Dobrym Pasterzu, uderza coś innego. Miłość Dobrego Pasterza to przede wszystkim stanięcie przed stadem owiec, aby je ochronić przed wilkami. To zastępstwo – pozwolenie, by wilki rzucające się na owce zatrzymały się na Pasterzu i rozszarpały Go. Dobry Pasterz daje życie za owce.
Dobry Pasterz daje swoje życie, bo żyje w komunii miłości z owcami. Zna je tak, jak sam jest poznany przez Ojca. Poznanie Boga jest stwarzające i wskrzeszające. Dobry Pasterz poznany przez Ojca ma moc odzyskać życie. Owce poznane przez Niego, czyli te, z którymi się zjednoczył, nabył je swoją krwią, mają moc odzyskać swoje życie dzięki Niemu.
Z kolei, gdy my poprzez kontemplację poznajemy Jezusa jako Dobrego Pasterza, ?gdy ujrzymy Go takim, jakim jest”, stajemy się do Niego podobni. Pasterz oddał życie, aby żyć w nas i poprzez nas. On otrzymał nakaz, aby oddać swoje życie i nam daje nakaz, abyśmy potrafili oddać swoje życie za braci.
Powołanie do bycia pasterzem nie jest zarezerwowane dla biskupów i kapłanów. Kapłanem według Serca Bożego staje się każdy z nas na tyle, na ile w posłuszeństwie Duchowi Świętemu składa ofiarę ze swego życia. Tylko przez poznanie – kontemplację Dobrego Pasterza – mam moc oddać swoje życie, czyli mam chęci i siłę do przekroczenia egocentrycznej troski o siebie i o swoje. I co równie ważne, przez więź z Dobrym Pasterzem wiem, jak to życie oddać w konkrecie. Znam przecież Jego głos i daję Mu się prowadzić.
Pasterska posługa nie sprowadza się jednak do oddania życia. Oddanie życia jest środkiem do tego, aby ocalać innych i rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. To posługa jednania ludzi z Bogiem staje się naszą życiową troską i znakiem, że prawdziwie do Dobrego Pasterza należymy.
O powołaniu do ocalania innych przypomniała nam Maryja w Fatimie. Pokazała piekło i ze smutkiem powiedziała: ?Módlcie się, módlcie się wiele, czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie dlatego, że nie ma nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił”.
Niedziela Dobrego Pasterza uświadamia nam, jak wielka przepaść dzieli ludzką zdolność „pasterzowania” od Chrystusowej. Ziemscy pasterze dużo obiecują, mamią cudowną wizją przyszłości, dbają o dobry wizerunek samych siebie, pracują przede wszystkim na swój rachunek. Jezus – Dobry Pasterz przychodzi z nieba dla owiec. Dla nich chce „tracić”, dla nich nie cofnie się nawet przed śmiercią. O takich pasterzy w społeczności Kościoła i państwa powinniśmy się dzisiaj modlić.
„Proście Pana żniwa, aby posłał robotników na żniwo swoje” Mt 9,38
PROŚCIE! To stanowcze wezwanie Pana upewnia nas o tym, że modlitwa o powołania powinna być nieustanna i pełna zaufania” Benedykt XVI
Zapraszamy wszystkich odwiedzających nasza, stronkę aby dołączyli do modlitwy o dar powołań:
Panie Jezu, Ty powołujesz, kogo chcesz. Wezwij jeszcze wielu spośród na do pracy w swojej winnicy. Tych, których wezwałeś, oświeć swoim słowem i podtrzymuj w trudnościach. Oświeć, prosimy także i nas darem wiary w Ciebie. A jeśli wezwiesz kogoś z nas, niech Twoja Miłość ogrzewa to powołanie od samego początku, rozwija je i podtrzymuje do końca. AMEN.
ks. Marcin Turowski, wikariusz


|