|
31 Maja w Kościele obchodzimy święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Etymologii tego święta możemy dopatrywać się w kościele wschodnim. Uroczystość tą, która jest pamiątką wizyty Maryi u swojej krewnej Elżbiety, a które opisał św. Łukasz w swojej Ewangelii, wprowadził w całym zakonie franciszkańskim św. Bonawentura. W kościele powszechnym święto to wprowadził papież Bonifacy IX w 1389 roku, a sobór w Bazylei zatwierdził to w 1441 roku.
Nawiedzenie - święto to ma szczególny wymiar. Maryja udała się do Elżbiety, aby podzielić się swoją radością i pogratulować jej stanu błogosławionego. Jak wiemyElżbieta była bezpłodna, przez co była wyśmiewana przez sąsiadów. Mężem Elżbiety był Zachariasz, kapłan. On to właśnie spotkał Anioła w świątyni, który objawił mu, że żona jego pocznie dziecię. On jednak w to nie uwierzył, przez co stał się niemową. Właśnie ich synem był Jan Chrzciciel. Tak więc, nie było to tylko spotkanie dwóch matek, ale było to coś więcej, było to pierwsze spotkanie Jana Chrzciciela i Jezusa, ucznia i Mistrza. Gdy Maryja pozdrowiła krewną swoją Elżbietę, ta została napełniona Duchem Świętem, który wyjawił jej tajemnicę zwiastowania. Napełniona Duchem wypowiedziała te Słowa, które są powtarzane po dziś dzień: "Błogosławiona jesteś między niewiastami.", oraz dodając: "A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?" W tym akcie widać wielką pokorę Elżbiety, która była starsza od Maryi. Święto Nawiedzenia to szczególna celebracja i potwierdzenie wybrania Maryi pomiędzy niewiastami całego Izraela.
Zachęcam wszystkich od uczestnictwa w Eucharystii tego dnia, by razem z Elżbietą, Maryją i całymi chórami niebios wyśpiewać Panu dziękczynne Magnificat.
Niech to piękne święto skłoni nas do uwielbienia Pana Boga za dar Maryi i Jej Syna, naszego Zbawiciela. Dziękujmy też za łaskę wiary i prośmy o jej umocnienie. Za przykładem Maryi spieszmy z pomocą potrzebującym, szczególnie w okresie nasilających się prac polowych. Będąc częściej wśród pięknej naszej polskiej przyrody, umiejmy w niej dostrzec ślady dobrego Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Zanośmy też do Pana nasze gorące prośby:
"(...) Ty, coś do domu Elżbiety
Przyniosła radość bezmierną.
Przyjdź, opiekunko ludzkości,
I obmyj z brudu sumienia (...)
Ukaż nam drogę właściwą
I życiem obdarz niewinnym."
Ks. Marcin Turowski – wikariusz.


|