Dni Kultury Chrześcijańskiej w Chełmie 2012

DKCH

"Dziesiątka" walczy

Protest ws. dyskryminacji katolickich mediów

 

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
Dzisiaj jest: 22 maja 2012
Naszą witrynę przegląda teraz 43 gości 
Dziś są imieniny: Heleny Wieslawy

Galeria - Marsz w obronie Tv Trwam

img_2346.jpg
Różaniec święty- lekarstwo, ratunek i oręż na zło. Kontemplując Oblicze Chrystusa i Matki Jego, Maryi. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 14 października 2011 18:53

RóżaniecPaździernik to miesiąc modlitwy różańcowej. Miesiąc szczególny. Gromadzimy się w naszych parafialnych świątyniach, przy przydrożnych kapliczkach i w zaciszu rodzinnego domu, aby wspólnie odmówić Różaniec. Jest to modlitwa uświęcona wielowiekową tradycją Kościoła. Wiemy też, jak bardzo Matka Boża prosi nas o tę modlitwę podczas kolejnych objawień, np. w Fatimie.

 

Przychodzimy na nabożeństwo różańcowe. Zajmujemy najczęściej to samo miejsce w kościele. Rozpoczyna się wystawienie Najświętszego Sakramentu. Staramy się skupić, ale nasze myśli są jeszcze niespokojne: krążą wokół codziennych spraw: to trzeba było załatwić, tamto dokończyć, jeszcze coś komuś powiedzieć... Powoli jednak "melodia" odmawianych rytmicznie "zdrowasiek" jakoś dziwnie nas uspokaja i wycisza. Tak, jakbyśmy "nastrajali się na tę falę", na której przemawia do nas sam Bóg. Już nie tylko my mówimy do Pana Boga, ale On mówi do nas. Mówi poprzez tę rozważaną właśnie tajemnicę różańcową. Wpatrujemy się w Chrystusa Eucharystycznego, a On przemawia do każdego z nas osobiście: jak mam żyć, aby zbawić siebie, a także tych wszystkich, których Boża Opatrzność stawia na drogach mojego życia, począwszy od męża, żony, dzieci; tych, z którymi pracuję, uczę się, studiuję, którym służę i posługuje; tych wszystkich, których spotkam przypadkowo, ale przecież u Boga nie ma przypadków...

RóżaniecI czuję, jak jestem blisko tego, co nadprzyrodzone, co święte, a to, co ziemskie nabiera właściwych proporcji i hierarchii; bo przecież, jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na swoim miejscu (św. Augustyn). Wpatrując się w Chrystusa Eucharystycznego na różańcu dostrzegam zawsze autentyczną Jego bliskość, nie mogę teraz tego wytłumaczyć. To czas przeżyty przed Panem Bogiem oraz możliwość przedłużonej modlitwy serca w ciszy. Otwierajmy się na obecność Jezusa Chrystusa, który żyje i działa pośród nas. Co więc odpowiemy temu, kto twierdzi, że Różańca nie rozumie? "O co tu chodzi w ogóle? - mówi. - Tyle razy w kółko wypowiada się te same formułki modlitewne; czy nie wystarczy odmówić raz, a porządnie Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu, przecież Pan Bóg zrozumie". Z całą pewnością zrozumie - odpowiemy - jednak nie w tym wielokrotnym powtarzaniu jest istota modlitwy różańcowej. Powtarzanie jest tylko metodą, która pozwala nam osiągnąć cel, a celem jest kontemplacja. Święty ojciec Pio, który bardzo kochał Różaniec, pisał do swojego kierownika duchowego tak: "W czasie modlitwy dusza zdaje się cała zatracać w Bogu... Kiedy indziej czuję, że spalam się dla Boga... Czuję, że moja dusza gorąco pragnie opuścić to życie... Czas zdaje mi się uciekać szybko i nigdy nie mam go dosyć na modlitwę". 

RóżaniecProśmy Maryję, Królową Różańca Świętego, aby pomogła nam kontemplować Oblicze Chrystusa i coraz bardziej z Nim się jednoczyć. "Wśród istot stworzonych nikt lepiej od Niej nie zna Chrystusa; nikt nie może, tak jak Matka, wprowadzić nas w głęboką znajomość Jego misterium" (RVM 14).

ks. Marcin Turowski

 

RóżaniecRóżaniec